16 godzin.

16 godzin.

  • 0 Komentarz

TL;DR: Bulion kolagenowy nie działa dzięki magicznym dodatkom, tylko dzięki czasowi. Kilkanaście godzin powolnego gotowania kości, mięsa i warzyw uwalnia kolagen, aminokwasy i minerały w formie, którą organizm zna od tysięcy lat. W tym artykule tłumaczymy, co naprawdę dzieje się w garnku przez 16 godzin - i dlaczego tego nie da się przyspieszyć.

Dlaczego akurat 16 godzin?

Rosół u babci nie gotował się 20 minut. Prawdziwy, esencjonalny wywar potrzebuje czasu, bo kluczowe składniki są uwięzione w twardych, nierozpuszczalnych strukturach - w kościach, chrząstkach i tkance łącznej. Żeby je uwolnić, potrzebne są dwie rzeczy: niska temperatura i cierpliwość.

Podczas długiego, delikatnego gotowania kolagen zawarty w tkance łącznej stopniowo przechodzi do wywaru i częściowo przekształca się w żelatynę. To dlatego dobry bulion po schłodzeniu tężeje - ta galaretowata konsystencja to widoczny znak, że w płynie faktycznie jest kolagen, a nie sama woda z przyprawami. Skrócenie tego procesu oznacza wywar uboższy w to, co najcenniejsze.

Co uwalnia się z garnka

Kolagen i żelatyna

Kolagen to najważniejsze białko strukturalne naszego ciała - stanowi około 30% wszystkich białek w organizmie i buduje skórę, stawy, kości, ścięgna oraz więzadła. W bulionie kolagen pochodzi z długo gotowanych kości i tkanki łącznej. Warto jednak wiedzieć jedno, o czym mało kto mówi uczciwie: zawartość kolagenu w bulionie potrafi się mocno różnić w zależności od surowca, proporcji kości do wody i czasu gotowania. Badanie opublikowane w 2019 roku w International Journal of Sport Nutrition and Exercise Metabolism pokazało, że domowe buliony bywają pod tym względem nieprzewidywalne. Dlatego u nas proces jest ustandaryzowany - te same proporcje, ten sam czas, powtarzalny efekt w każdym słoiku (w bulionach to około 12 g kolagenu na słoik).

Aminokwasy: glicyna i prolina

Kolagen jest wyjątkowy pod względem budowy - około jedna trzecia jego aminokwasów to glicyna, a duży udział mają też prolina i hydroksyprolina. Glicyna to nie jest aminokwas „od parady": bierze udział w budowie kolagenu, w produkcji glutationu (jednego z ważnych przeciwutleniaczy organizmu) oraz w tworzeniu kwasów żółciowych wspierających trawienie tłuszczów. Prolina jest z kolei jednym z budulców, z których organizm składa własny kolagen.

Minerały i elektrolity

Z kości i warzyw do wywaru przechodzą minerały - m.in. wapń, magnez i fosfor - oraz elektrolity, które pomagają utrzymać nawodnienie. To jeden z powodów, dla których ciepły bulion tak dobrze „stawia na nogi" po wysiłku, chorobie albo po prostu długim dniu.

Dlaczego forma jedzenia ma znaczenie

Kolagen możesz dostarczyć jako proszek albo jako jedzenie. Badania nad peptydami kolagenowymi (czyli formą suplementacyjną) rzeczywiście pokazują korzyści dla skóry i stawów. Ale bulion ma nad proszkiem jedną przewagę: jest kompletnym posiłkiem. Razem z kolagenem dostajesz białko, minerały, elektrolity i - w wersji z warzywami - błonnik oraz polifenole. To nie jest izolowany związek w kapsułce, tylko żywność w formie, którą organizm człowieka zna od zawsze.

Nie obiecujemy, że jeden słoik cokolwiek „wyleczy" - żaden posiłek tego nie robi. Ale to, co jesz regularnie, buduje warunki, w których Twój organizm się regeneruje. O tym, jak kolagen działa w ciele, piszemy szerzej w artykule „Po co nam kolagen?", a o roli warzyw dla jelit - w tekście „Mali sprzymierzeńcy".

Ty otwierasz słoik, reszta zrobiła się wcześniej

Cała idea Zup Mocy sprowadza się do tego: robota, która wymaga 16 godzin, jest już zrobiona. Ty masz gotowy, pełnowartościowy posiłek w 3 minuty - bez skracania drogi po stronie składu. Zobacz nasze buliony kolagenowe albo, jeśli wolisz wersję z warzywami, kremy mikrobiomowe.

Najczęstsze pytania

Czy dłuższe gotowanie zawsze znaczy lepszy bulion?

Do pewnego momentu tak - długie, powolne gotowanie skuteczniej uwalnia kolagen i minerały niż krótkie. Kluczowa jest jednak niska temperatura: bulion ma „pyrkać", a nie gwałtownie wrzeć. Zbyt agresywne gotowanie psuje smak i klarowność.

Po czym poznać, że w bulionie naprawdę jest kolagen?

Najprostszy test domowy: schłodź wywar. Jeśli po kilku godzinach w lodówce tężeje i przypomina galaretkę, to znak, że jest w nim żelatyna powstała z kolagenu. Bulion, który pozostaje całkowicie płynny na zimno, jest pod tym względem ubogi.

Czy bulion można pić codziennie?

Tak, bulion to zwykłe jedzenie i można go włączyć do codziennej diety - sam do picia albo jako baza posiłku. Jeśli stosujesz dietę o obniżonej zawartości sodu, zwróć uwagę na ilość soli i wybieraj warianty dopasowane do swoich potrzeb.

Źródła

1. Alcock R. D. i in. (2019). Bone Broth Unlikely to Provide Reliable Concentrations of Collagen Precursors Compared With Supplemental Sources of Collagen. International Journal of Sport Nutrition and Exercise Metabolism, 29(3), 265-272.

2. Proksch E. i in. (2014). Oral supplementation of specific collagen peptides has beneficial effects on human skin physiology. Skin Pharmacology and Physiology, 27(1), 47-55.

3. Flynn N. i in. Amino acid content of beef, chicken and turkey bone broth. Westmont College (analiza składu aminokwasowego bulionów).

4. Wu G. (2009). Amino acids: metabolism, functions, and nutrition. Amino Acids, 37(1), 1-17.